Nie masz czasu na zapoznanie się z całością artykułu?
Wystarczy, że klikniesz ikonę „oznacz artykuł do przeczytania później”. Wszystkie zapisane publikacje znajdziesz w profilu czytelnika

Referendum nie dla obywateli

Próba odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz pokazała, że bez silnych organizacji obywatelskich instytucja referendum jest tylko dodatkowym narzędziem realizacji partyjnych interesów
Wesprzyj NK
Próba odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz pokazała, że bez silnych organizacji obywatelskich instytucja referendum jest tylko dodatkowym narzędziem realizacji partyjnych interesów. O wynikach warszawskiego referendum przesądziły decyzje sztabowców dwóch głównych partii. Nie byłoby to możliwe, gdyby w Polsce istniały silne instytucje obywatelskie, prawo ułatwiało partycypację wyborców w życiu publicznym, a politykę prowadziło się w prawdziwym świecie, a nie w mediach. Jeżeli – jak chciałby Rafał Matyja – kolejne wybory i referenda mają być okazją do sformułowania innego pomysłu na politykę samorządową, to potencjalni nowi aktorzy lokalni powinni poniższe wnioski rozważyć poważnie. Duopol ma się dobrze Po pierwsze, potęga duopolu PO-PiS nie byłaby tak przemożna, gdyby polska polityka opierała się na uczestnictwie „dołów” w życiu partii. Jeśli ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego liczyłoby się z...

Chcesz uzyskać darmowy dostęp do całości materiału?

Zaloguj się do swojego konta lub utwórz nowe konto i zapisz się do newslettera

Członek i b. prezes Klubu Jagiellońskiego. Publicysta i działacz obywatelski. W 2023 r. koordynator zadania publicznego „Instytut Demokracji Bezpośredniej". Zajmuje się polityką z pozycji nowej chadecji, republikańskiego populizmu i radykalnej demokracji. Mąż Karoliny, tata Leona i Józefa.

Nasi Patroni wsparli nas dotąd kwotą:
11 075 / 40 200 zł (cel miesięczny)

27.55 %
Wspieraj NK Dołącz

Komentarze

Dodaj komentarz

Zobacz

Zarejestruj się i zapisz się do newslettera, aby otrzymać wszystkie treści za darmo