Wpisz kwotę, którą chesz przekazać na rzecz NK
Gen. Leon Komornicki demaskuje iluzję amerykańskiego sukcesu i kreśli mapę ryzyk, które z Bliskiego Wschodu sięgają bezpośrednio do Europy Środkowej
Zmiana jest radykalna i dotyczy nie tylko geopolitycznych realiów, ale i stanu naszych umysłów, które są dziś kształtowane przez tzw. retorykę wojenną. Oby tylko w którymś momencie ta atmosfera wojny na niby nie przeistoczyła się w rzeczywistość
Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni i otwarcie cieśniny Ormuz. Biały Dom mówi o zwycięstwie, Teheran również. Czy konflikt zmierza ku pokojowi? Wybory na Węgrzech już w niedzielę – czy Viktor Orban straci władzę? Rośnie też napięcie na linii Pjongjang–Seul.
Konflikt USA–Iran to klasyczny przypadek dysonansu między sukcesami taktycznymi a porażką strategiczną. Stany Zjednoczone nie są w stanie osiągnąć postawionych celów, tracą wiarygodność i zużywają kluczowe zasoby.
Kim są dla nas migranci i migrantki? Zagrożeniem? Tanią siłą roboczą? Zabezpieczeniem emerytalnym? Szansą na zwiększenie różnorodności? A może po prostu ludźmi, których łatwo przeoczyć, gdy przesłaniają ich wielkie idee i tabele z danymi ekonomicznymi?
Migracja przynosi realne korzyści gospodarcze i demograficzne, a rezygnowanie z nich z powodu niechęci do skorygowania kilkunastu procedur „bo tu jest Polska” jest zwyczajnie nierozsądne
Pojęcie integracji to w polskiej debacie publicznej zbiór pusty. Nie tyle konkretny problem, który należy zaadresować i w ramach którego spierają się sprzeczne wizje, a raczej niewiele znaczące słowo-wytrych.
Europa Zachodnia przez dekady wierzyła, że integracja migrantów wydarzy się „sama”: wystarczy silne państwo, nauka języka i dobrze finansowane programy wsparcia. Ta wiara okazała się iluzją. Polska, dopiero rozpoczynająca swoją przygodę z realną imigracją, dostaje tę lekcję za darmo –jeśli tylko zechce ją odrobić.
Budując politykę migracyjną, warto wrócić do idei asymilacji. To słowo nielubiane przez progresistów, ale coraz częściej powtarzane w Europie Zachodniej
Czy Iran faktycznie znalazł się pod presją — czy wręcz przeciwnie, zyskuje przewagę w negocjacyjnej rozgrywce?
Eskalacja konfliktu z Iranem postawiła administrację Donalda Trumpa przed strategicznym dylematem, który może zdefiniować na nowo pozycję USA na Bliskim Wschodzie oraz w rywalizacji z Chinami
Trzydzieści dni wojny USA z Iranem to nie tryumf zmiany reżimu, lecz strategiczny impas. Mimo 9 tys. uderzeń i rekordowego zużycia pocisków, Iran nie tylko przetrwał, ale zyskał kontrolę nad Cieśniną Ormuz i większe przychody z ropy. Dla Donalda Trumpa tyka polityczny zegar: przedłużająca się wojna może kosztować go nawet impeachment.
Jeśli celem ogłasza się obalenie reżimu, a reżim trwa, to nawet duże sukcesy wojskowe zaczynają wyglądać jak porażka
Podstawą istnienia miesięcznika są stałe, comiesięczne darowizny.
Darowizny prosimy kierować na rachunek bankowy wydawcy "Nowej Konfederacji":
Czy przez wojnę w Zatoce niepodległość polski jest zagrożona? Presja Trumpa na sojuszników. Czy Prezydent USA zmusi sojuszników do wojny? Zapraszamy na wywiad Bartłomieja Radziejewskiego z Dr Krzysztofem Rakiem
Świat z przerażeniem patrzy na strategiczną niekompetencję prezydenta Donalda Trumpa i rujnowanie przez niego pozycji Stanów Zjednoczonych
USA przegrywają z Iranem? 4 scenariusze wojny w Zatoce Perskiej.
Agresja militarna USA i Izraela wobec Iranu mierzy się z rosnącymi kosztami finansowymi i strategicznymi, a brak spójnego planu zakończenia działań oraz zdecydowane odpowiedzi Iranu uniemożliwiają szybką stabilizację sytuacji. Ukraina wspiera Stany Zjednoczone w operacjach dronowych, nadal pozostając w napiętych relacjach z Węgrami. Konflikt odbija się szerokim echem na arenie międzynarodowej i wskazuje, że łatwego wyjścia z tej wojny może po prostu nie być.
Wołodymyr Zełenski rozpoczął proces, który stopniowo zmienił architekturę układu sił w państwie. Pytanie brzmi: czy mamy do czynienia z modernizacją państwa, czy z budową nowego, spersonalizowanego pionu władzy?
Minęło dwanaśnie dni od rozpoczęcia izraelsko-amerykańskiej operacji przeciwko Iranowi, a zamiast jasnego obrazu sytuacji mamy chaos sprzecznych komunikatów. W tej gąszczu sprzeczności trudno dostrzec, dokąd zmierza ten konflikt.
Trzeba przyznać, że konflikt Stanów Zjednoczonych z Iranem wygenerował rekordową liczbę absurdalnych i zupełnie niepotrzebnych wypowiedzi ze strony administracji Donalda Trumpa
Wojna na Bliskim Wschodzie – zbiór najważniejszych faktów. Szwedzi wracają do gotówki? Napięcia na linii Zełenski-Orban.
Podczas gdy operacja wojskowa okazuje się technologicznym i taktycznym majstersztykiem, administracja Donalda Trumpa ponosi spektakularną porażkę wizerunkową, serwując światu sprzeczne komunikaty i nierealistyczne obietnice zmiany reżimu
Bezpośrednia wymiana ciosów między Iranem a koalicją amerykańsko-izraelską to coś więcej niż tylko militarna demonstracja siły – to brutalna gra geopolitycznych interesów, w której stawką jest przetrwanie teokratycznego reżimu w Teheranie i stabilność światowej gospodarki.
Eskalacja wobec Iranu może być mniej kwestią prawa czy ideologii, a bardziej chłodnej kalkulacji siły. W tej perspektywie stawką nie jest wyłącznie irański program nuklearny, lecz próba trwałej rekonfiguracji Bliskiego Wschodu w kierunku odbudowy regionalnej hegemonii Izraela i umożliwienia USA strategicznego zwrotu ku rywalizacji z Chinami.
Kanclerz Merz w Chinach. Amerykański atak na Iran coraz bliżej. W Meksyku ginie jeden z najbardziej poszukiwanych przestępców świata. Panama przejmuje porty w Kanale. Sąd Najwyższy i prezydent USA w sporze o cła. Aresztowania w Wielkiej Brytanii w związku z „aktami Epsteina”. Chiny nasilają kontrolę eksportu i zmieniają politykę wobec Japonii. Co jeszcze wydarzyło się na świecie w ostatnim tygodniu?
Pokrowsk padł miesiąc temu? Czy USA zaatakują Iran? Niemcy w chińskiej pułapce. Bartłomiej Radziejewski podczas LIVE i Q&A Nowej Konfederacji komentuje najistotniejsze kwestie geopolityczne minionego tygodnia oraz odpowiada na Państwa pytania.
Czy doniesienia o sukcesach na odcinku zaporowskim to rzeczywista kontrofensywa, czy jedynie doraźny sukces taktyczny bez wpływu na losy wojny? Gen. Leon Komornicki w rozmowie z Bartłomiejem Radziejewskim brutalnie punktuje mity obecne w infosferze.
Wojna na Ukrainie bywa opisywana jak starcie Kijowa z Moskwą, ale jej najważniejsze dźwignie leżą poza frontem – w relacji Rosji z Chinami i w szerszej grze USA–Chiny
Zapisz się na listę mailingową i wybierz, na jaki temat chcesz otrzymywać alerty:
Login lub e-mail
Hasło
Zapamiętaj mnie